Kwejk a prawo autorskie

21 listopada 2011

Tytuł taki, że już się rage guy wewnątrz obudził.

Lubiłem Kwejk.pl jakoś do wiosny, kiedy to gimbusiarnia nadciągnęła i wszystko doszczętnie zniszczyła. Pomysł może nieoryginalny, ale jeszcze niesprawdzony na naszym podwórku. Jako że nie znałem innych stron tego typu wchodziłem na Kwejk codziennie – ba! – nawet dodawałem własne obrazki. Wszystko było pięknie, w lato już mniej czasu, ale dalej tam zaglądałem (najczęściej z nudów, co zrobić).  Zaczęły się studia – czyli więcej czasu na Internet. Zacząłem wchodzić na 9GAG (długo się przed tym broniłem – kochałem moją duszę*). Z czasem nowy serwis wyparł kompletnie Kwejk z mojego codziennego procederu sprawdzania nowości w zakładkach.
Coś jednak mnie ostatnio tknęło i wróciłem do Kwejka. Pomyślałem: A! Ciekawe co tam zmienili, może będą inne obrazki.
Wchodzę na główną, a tam 90% zerżnięta z 9GAG.com.
Oj, niedobrze. To znaczy, że nic nowego nie zobaczę. Trudno.

Prawo autorskie? Etyka? yy..? *derp*

Minęło trochę czasu. Wszedłem znowu na kwejk. Na głównej pojawił się znajomy obrazek ze znanego komiksu Internetowego – Praniegotowanie.blox.pl –  prowadzonego przez moją znajomą z Blip’a – ^asjaa.
O spoko! Cieszę się, że więcej ludzi zobaczy! Ale chwila.. ktoś usunął link do Jej bloga.
Zaraportowałem więc szybko autorce – okazuje się, że taka sytuacja powtarza się co jakiś czas, a administracja Kwejk.pl nie odpowiada na e-maile z prośbą o zdjęcie obrazka ze strony (przypomnijmy – w świetle polskiego prawa jest to kradzież). Nie zdziwiło mnie to – po co zdejmować obrazek skoro mają więcej wyświetleń = więcej kasy z reklam. „Przemilczmy sprawę.”
Mało tego – Kwejk oprócz jego targetu jest znany z usuwania źródeł/linków do bloga autora. Jakiś czas temu była też głośna sprawa z ‘You’re polish if..’ (TU INFO). Patrząc na to wszystko Kwejk wśród autorów blogów nie ma dobrej opinii.

Wróćmy teraz do sprawy z 9GAG. Jak wspomniałem, większość gagów jest dodawana na główną kwejka. Chciałem jednak rozwiać wątpliwości kto to tak naprawdę dodaje. Kto usuwa belkę 9GAG? Tę automatycznie generowaną i dodawaną do każdego obrazka:

Podpis nie rzuca się tak w oczy, więc definitywnie nie chodzi o walory estetyczne (oczywiste!).

Da job

Dodałem na kwejk 5 obrazków (z oryginalną belką 9GAG) z głównej strony 9GAG.com – mam pewność, że przynajmniej jeden obrazek przejdzie.

W dwóch obrazkach jako źródło podałem ’9GAG’, w dwóch innych ‘Internety’, a w ostatnim nic nie podałem. Tym sposobem sprawdzam, czy skrypt kwejka jest wrażliwy na słówko ’9gag’ w źródle. Nie jest! Uff, wszystkie obrazki przeszły i są w poczekalni.

Wybraniec kwejków

Nie musiałem długo czekać na reakcję.
http://kwejk.pl/obrazek/652537/derpina,i,derp,na,zakupach.html
Ten sam obrazek, ale co to! Nie ma belki 9GAG?! Chwila, przecież ja nie usuwałem. Nawet w moich kwejkach jest! (screen po lewej) Czyli możemy odrzucić, że to autor kwejka ciachnął podpis i ktoś inny maczał w tym palce. I jaki ‘Derpina i derp na zakupach’? Jakich zakupach? To, że kobieta użyła słowa shopping to nie znaczy, że oboje są na zakupach. Czy ktoś kto to dodał nie zna angielskiego i tytuł na górze obrazka nic mu nie mówi? Ugh!
Jednak, tu pojawia się ciekawa rzecz. Otóż, autorem tego kwejka nie jestem ja (osael) lecz dimekgmail (dla niezalogowanych) lub Tallaandar (dla zalogowanych). Tego nie jestem w stanie zrozumieć. Opierając się na http://kwejk.pl/ups/dimekgmail/ wychodzi na to, że ten użytkownik nie dodał żadnych obrazków lub nie istnieje. Bug? Wróćmy jednak do Tallaandar’a, bo tu sprawa jest ciekawsza.
O co chodzi? Ktoś mnie ubiegł? Wszedł na 9GAG, ściągnął, ciachnął belkę, dodał kwejk i nagle pojawił się na głównej? Mało tego, autor jest zmienny w zależności czy mamy konto czy nie?
Bardzo możliwe.
Wchodzę więc na profil Tallaandar (http://kwejk.pl/ups/Tallaandar/) i patrzę co on tam dodał.
90 stron kwejków. Whoa! Sporo dodaje!
Ale zaraz zaraz! Wszystkie kwejki co dodał Tallaandar były na głównej!
Czyli 90 stron mnożymy przez 10 kwejków na stronę… O kurde! Geniusz! Wie co się spodoba ludziom. Dodaje do poczekalni i od razu na główną wpada. Pozazdrościć.


Tu screen jego profilu na wypadek jakby ‘niechcący’ ktoś go usunął/zablokował ->

Odzyskując powagę dochodzę do wniosku, że albo Kwejk ma użytkownika, którego każdy dodany obrazek wchodzi na główną albo administracja ma fałszywe konto i wyręcza się nim w dodawaniu obrazków  bez podpisów (właściwie to nie dodają obrazka – wybierają lepsze kwejki z poczekalni, zmieniają autora, ucinają podpisy i wstawiają na główną). To tylko domysły, które okazując się prawdą zaszkodziłyby kwejkowi ;). Ja oczywiście uważam, że to jakiś geniusz, a nie administracja :). Ah! Może to oczywiście być bug na stronie ;) To jest wygodne wytłumaczenie. Zawsze działa.

Teraz możecie zadać pytanie:

‘Ej Raff! Ale skąd wiesz, że oni (administracja, lub moderacja – bo to oni odwalają czarną robotę) naprawdę zmieniają autora obrazka? Przecież każdy ma dostęp do 9GAG.com?!’

Jednego Wam nie powiedziałem. Przed dodaniem obrazka coś w nim zmieniłem – chciałem mieć pewność, że to jeden i ten sam plik co ja dodałem.
I tak to wygląda:

 

‘Wow! Nieźle na to wpadłeś! Ale to dalej nie dowodzi, że autor został zmieniony! Tallaandar mógł siedzieć cały czas w poczekalni, czekać na śmieszny obrazek, ściągnąć, uciąć belkę i sam dodać! Pewnie ma takie szczęście, że akurat moderator był i dodał jego obrazek, a Twojego nie bo duplikat! Tak mogło być, tak!’

Taak! Tak mogło być. Też w to wierzę :). To jest idealne wytłumaczenie na jego 90 stron.

 

‘Yyy! Ja myślę, że to jedna wielka szmira, a Ty masz butthurt, że Twój obrazek nie wszedł na główną!111oneone’

Tak jak wspominałem na początku, nie zależy mi na dziwkach, sławie i moich kwejkach na głównej. Jednak Ty jak i prawdopodobnie ja jesteśmy istotami myślącymi – możesz mieć o tym swoją opinię.

 

Konkluzja

Nie wiem czy ktoś łamie prawo czy jest to ‘tylko’ kwestia etyki – znak wodny/podpis został w jakimś celu umieszczony. Usuwanie go krzywdzi autora jak i serwis z jakiego obrazek został pobrany. Na pytanie kto na Kwejk.pl usuwa linki/podpisy w obrazkach nie da się odpowiedzieć. Przy dodawaniu obrazka, pole źródło jest tylko elementem ozdobnym – nigdzie na stronie nie znajdziemy jego zawartości.

Uaktualnienie + ciekawostki

Konto dimekgmail służy już jako kolejny agregat obrazków z głównej 9GAG (dane do tego wpisu były zbierane 12 listopada).
Istnieją użytkownicy (tak, użytkownicy, czyli osoby, które nie należą do Kwejk.pl), którzy trudnią się dodawaniem przetłumaczonych obrazków z 9GAG. Doskonałym przykładem jest Crono8. Jeżeli widzisz obrazek z 9GAG, możesz mieć 95% pewność, że dodał go właśnie ten użytkownik.
Ku pamięci zachowałem wszystkie screeny (z dnia 12 listopada) użytkowników/obrazków opisywanych w tym wpisie.

Uaktualnienie 23/11/2011

Na Facebook autorzy Piksele, Praniegotowanie i Zuch próbuje rysować założyli event by zwrócić uwagę na istniejący problem łamania prawa autorskiego.
https://www.facebook.com/event.php?eid=224107110991319

Tam też znajdziecie wypowiedzi Dymitra (dimekgmail z tego wpisu), właściciela (?) Kwejk.pl. Opisuje on chęć do współpracy z blogerami i prosi o zgłaszanie każdego obrazka, który narusza prawa autorskie.

Gdyby ktoś nie zrozumiał o co chodzi mi w tej notce, już wyjaśniam:
Problemem nie jest pobieranie obrazków z 9GAG i wrzucanie ich na polskie serwisy (znaczy, owszem, to trochę denerwuje gdy szukamy czegoś nowego, a tu znajdujemy to samo, lecz po polsku). Tu chodzi o wymazywanie linku/adresu do blogu autora. Którakolwiek ze stron (użytkownik/obsługa strony) to robi – totalnie nie docenia pracy włożonej przez autora. Winą serwisów jest to, że dopuszczają takie obrazki na stronę główną, choć doskonale wiedzą kto jest autorem i czy powinien być link dodany. Nie szukajcie w tej notce drugiego dna. Jedno wystarczy.

 

Uaktualnienie 05/12/2011

http://kwejk.pl/obrazek/718825/kwejk,wspiera,artystów.html
Kwejk.pl wysłuchał artystów i jak sugerowałem stworzył specjalny profil dla blogerów. Obie strony zadowolone – everybody wins.
Doskonały ruch.
Gdy jeszcze zaczną edukować ludzi o prawie autorskim oraz inne serwisy wszystko podchwycą to będzie pełne zwycięstwo.

Źródła

Obrazki użyte w tym rage note pochodzą z 9GAG.com, a dokładniej:

 

 

 

* według obiegowej opinii, każdy kto wejdzie na 9GAG traci duszę.

TL;DR;

Kwejk ściąga obrazki z 9GAG (nie tylko), usuwa belkę/adres i wstawia od razu na główną. Robi to ekipa kwejk lub nie. Przeczytaj bo warto. (lol)


    Przeczytaj co innego


Komentarze (43) Trackback Dodaj komentarz
  1. CzarnyJobacz Listopad 21st, 2011 at 10:40 | #1

    Kilka moich rzeczy też ktoś wrzucił na kwejka bez podawania źródła. Szkoda, bo nic tak nie cieszy, jak eksplozja wejść na bloga po sznurku ze strony głównej dużego serwisu. Pomyślełem, że może sam dodam kilka prac. Założyłem więc konto, lecz po załadowaniu pierwszego obrazka dostałem z niewiadomego powodu bana. Ubawiło mnie to ogromnie i dałem sobie spokój. Heh…

  2. anks Listopad 21st, 2011 at 10:51 | #2

    Gwoli ścisłości, to nie jest kradzież wg polskiego prawa, a wg potocznego rozumienia.

    Kradzież (art. 278 kk) oznacza zabór cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia. Zabór to fizyczne wyjęcie rzeczy spod władztwa właściciela. Dotyczy to tylko rzeczy materialnych, czyli związanych z nośnikiem. W przypadku plików elektronicznych mamy do czynienia z ich multiplikacją, a więc ich właściciel wcale nie musi tracić dostępu do nich, żeby ktoś inny mógł z nich korzystać.
    Przestępstwa z prawa autorskiego, które tutaj wchodzą w rachubę, to wprowadzenie w błąd co do autorstwa oraz rozpowszechnianie dóbr korzystających z ochrony bez oznaczenia autorstwa oraz ich publiczne zniekształcenie (art. 115 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych)

  3. Joanna Listopad 21st, 2011 at 10:56 | #3

    Miałam to samo. Zrezygnowałam po pierwszym razie, w tej chwili widuję obrazek na różnych portalach, niestety bez źródła.

  4. anks Listopad 21st, 2011 at 10:57 | #4

    Also, nie zaglądam na kwejka, ale moje zdjęcia lądowały już na weheartit i chińskich tumblrach. O ile w przypadku tego pierwszego nie ma problemu ze zgłaszaniem nieautoryzowanego rozpowszechniania utworów (właściwie nawet przesadzają, bo nie sprawdzają, czy zgłaszający ma uzasadnione roszczenia), to spróbuj zgłosić coś tumblrowi (albo zupie, for that matter – o ile wiem, też nie mają żadnego report abuse).

  5. CzarnyJobacz Listopad 21st, 2011 at 11:37 | #5

    Nie znam się na prawie, ale już samo publikowanie materiałów objętych licencjami CC bez podawania źródła bardzo brzydko pachnie. Zwłaszcza jeżeli serwis zarabia na reklamach, a cudze prace traktuje jako własny content.

  6. Ate Listopad 21st, 2011 at 12:07 | #6

    Na soup.io akurat tregedii nie ma (nie istnieje jako tako report abuse, ale można zwykle dogadać się z użyszkodnikiem), ludzi często upomnieni dodają link czy źródło. Hell, niektórzy (jak ja) nie mają pojęcia skąd pochodzi obrazek ( ja rzadko wrzucam, głównie repostuję) i naprawdę nikt nie robi tego złośliwie. Wszelkie podpisy wbudowane na stałe nie są ucinane, linki w większości są dodane i nie jest źle. Ale może dlatego, że na zupie się nie zarabia, ludzie mają swoje soup dla siebie i co im zależy aby usuwać linki.

  7. lychnis Listopad 21st, 2011 at 12:08 | #7

    sama miałam to kilka razy z moimi gafikami – kilkakrotnie pobierali je za pośrednictwem po-land (i ciachali dół obrazka z moim podpisem i watermarkiem po-land), a parę razy z mojego soup (i zamalowywali podpis – cholera wie czemu – i wklejali belkę kwejka).
    maile ofc nic nie dają. – -

  8. anks Listopad 21st, 2011 at 12:26 | #8

    @CzarnyJobacz
    Oczywiście, że brzydko pachnie – chodzi li jedynie o poprawne stosowanie prawniczej nomenklatury.

    Co do zup itp. Ja bym chętnie nie zgłaszała nadużyć, tylko prosiła o zamieszczanie źródła, bo ktoś komu spodoba się moja twórczość dzięki temu może trafić na moją stronę. Niestety, najczęściej report abuse tego nie obejmuje.
    Pisałam za to do ludzi, którzy wykorzystali mój obrazek na swoich blogach i ci bez problemu linkowali do mnie. Co ciekawe, jest ogromna różnica między podejściem do takich spraw na zachodzie i u nas. Jak napisałam do tych pierwszych, to mnie jeszcze przepraszali za swoją nieuwagę, a jak napisałam do laski z Polski, to dostałam usprawiedliwienie, że fotka sobie „fruwała” niepodpisana po internetach i że w ogóle co ja od niej chcę.

    Tak w ogóle polecam szukanie po uploadowanych obrazkach na Google Images.

  9. Andrew Listopad 21st, 2011 at 14:29 | #9

    mi też się przytrafiła taka kradzież i to nie raz. Kradły komixxxy.pl, kwejk.pl, ale najgorzej z bebzol.pl, bo kwejk po 2 mailach 1 usunal obrazek a za drugim zamienil na ten z oryginalnym podpisem. Do bebzola to sie nawet napisac nie da, bo maja zje*** kontakt

  10. Rafał Listopad 21st, 2011 at 15:14 | #10

    Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.

    CzarnyJobacz :

    Kilka moich rzeczy też ktoś wrzucił na kwejka bez podawania źródła. Szkoda, bo nic tak nie cieszy, jak eksplozja wejść na bloga po sznurku ze strony głównej dużego serwisu. Pomyślełem, że może sam dodam kilka prac.

    Kwejk mógłby to łatwo rozwiązać dając wyróżniające się konto dla autora. Zasada jest prosta: Autor wrzuca każdy nowy pasek, a Kwejk pod obrazkiem wyświetla link do bloga.

    anks :

    Gwoli ścisłości, to nie jest kradzież wg polskiego prawa, a wg potocznego rozumienia.

    Może zbyt mocnych słów użyłem, jednak słowo ‘kradzież’ doskonale opisuje uczucie blogera.

    @anks ,a dodajesz znak wodny do zdjęć?

    @lychnis właściwie to zapomniałem dopisać jednej rzeczy. Ostatnio był nabór na moderatora Kwejk.pl. W jednym z wymagań jest znajomość Photoshop.

  11. anks Listopad 21st, 2011 at 20:23 | #11

    nie no, kumam, ale już mam takie skrzywienie prawnicze :)

    od czasu tej hecy z tumblrami już dodaję watermarki. z ciężkim sercem, ale zrobiłam to. może dzięki temu ktoś kiedyś trafi na moją stronę.

  12. lolek Listopad 22nd, 2011 at 08:49 | #12

    @anks
    to jest kradzież – portal zarabia na reklamach robiąc ruch na stronie dzięki kradzionym pracom.

  13. anks Listopad 22nd, 2011 at 14:26 | #13

    @lolek
    wydaje mi się, że podałam wystarczającą definicję kodeksową kradzieży. Przestępstwo przedstawione przez Ciebie ma trochę dłuższą nazwę i zostało okreslone w artykule 116 UPAPP.

    Art. 116. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,
    podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
    3. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje lub nią kieruje,
    podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.
    4. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

  14. anks Listopad 22nd, 2011 at 14:30 | #14

    z cyklu: łamanie praw autorskich cd: http://tnij.org/obqe

    Będę miała co robić wieczorem.

  15. Czim Listopad 22nd, 2011 at 16:29 | #15

    Troche pomyliles temat. Bo migracja rzeczy 4chan – 9gag – kwejk – demotywatory – bebzol jest normalna. Usuwanie automatycznych watemarkow które serwisy dodaja tez jest normalne. Bo po co ma byc 10 belek i po co serwis a ma reklamowac serwis b. Skoro serwis b prawdopodobnie zapozyczyl obrazek z serwisu c. Wyobraz sobie ze np. jest obrazek X ktory migruje przez 10 serwisow i kazdy z nich dodaje swoja belke. :) To raz…

    A dwa.. Ogolnie, bardzo slabe pojecie o prawach autorskich, dzialajacym prawie oraz o realiach miedzy autorami a serwisami.
    Kwejk.pl posiada pozwolenia na publikacje tworczosci wielu wielu wielu autorów, blogerów itp. Oraz zawsze reaguje na wiadomosci o usunieciu lub podmianie pliku.

    Suma sumarum, bardzo kiepska lecz udana prowokacja.

    TL:DR
    Ten post jest o tym ze ktos kradnie obrazki z serwisa ktory kradnie obrazki z serwisa ktory kradnie obrazki. Ale ten ktory kradnie ostatni jest zły.

  16. Rafał Listopad 22nd, 2011 at 16:41 | #16

    Prowokacja?
    Hmm.. Nikt tak do mnie nie napisał od wielu lat. wow. Czuję się znowu młody.

    To samo powiesz o usuwaniu linków/adresów z komiksów? Przeczytaj notkę jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem. Będzie prościej w komunikowaniu się z Tobą.

    Czim :
    Kwejk.pl posiada pozwolenia na publikacje tworczosci wielu wielu wielu autorów, blogerów itp. Oraz zawsze reaguje na wiadomosci o usunieciu lub podmianie pliku.

    - wymień tych autorów i powiedz, skąd masz takie informacje.
    Idąc na przykładzie:
    http://www.facebook.com/event.php?eid=224107110991319
    śmiem w to wątpić.

    Czim :
    Oraz zawsze reaguje na wiadomosci o usunieciu lub podmianie pliku.

    Nie zawsze. Skąd w ogóle możesz to wiedzieć? Sam je usuwasz? Sam jesteś autorem, zgłosiłeś i Ci potulnie usunęli?

  17. lychnis Listopad 22nd, 2011 at 22:08 | #17

    Mi nie usunęli, mimo kilku maili :(
    Nie wątpię, że część autorów się dobrze dogaduje, ale niestety nie jest to żadna większość. :/
    Obecność belki mi zwisa, w sumie nawet mniej szpeci niż np. watermark po-land, ale damn, czemu usuwają podpisy?

  18. asjaa Listopad 22nd, 2011 at 22:22 | #18

    @czim: ty chyba nie do końca/ niedokładnie przeczytałes o co tu chodzi. po pierwsze nikt nie ma pretensji o reposty repostów etc, tylko o INGERENCJĘ w pracę: zmianę podpisu, usunięcie go, zmianę koloru itp. cokolwiek. po drugie: nikt nie ma pretensji też o tzw, belki. są one dodawane *poza* obrazkiem, trudno, muszą być, ok, jest na to moja (i wielu innych blogerów) zgoda. co to są *realia między autorami, a serwisami*?? nie obchodzą mnie realia, obchodzi mnie moje prawo, autorskie prawo do czegoś nad czym ciężko pracuję za darmo, dla hobby, dla przyjemności, a co ktoś traktuje jak swoje. realia się zmieniają bardzo szybko, więc czemu nie mówić o tym i dać szansę na zmianę sytuacji, która jest nie do przyjęcia.

  19. omgwtfbbq Listopad 23rd, 2011 at 08:15 | #19

    Rozwiązanie jest proste. Rąbać watermark na pół obrazka i tłumaczyć w opisie, że to z powodu złodziei treści.

  20. elfik59 Listopad 23rd, 2011 at 10:25 | #20

    nie śpię bo banuje na wykopie czasem robie na drutach ale żadko bo ciągle siedze non stop 24/dobe na wykopie

  21. krzysiek Listopad 23rd, 2011 at 11:01 | #21

    konto dimekgmail to konto wlasciciela serwisu (ma na imie Dymitr a obrazki z konta ida prosto na glowna) ;)

  22. bury Listopad 23rd, 2011 at 11:45 | #22

    Tak propos dimka:
    http://rubyonrails.pl/forum/t4609-(Kwejk)-RoR-Developer

    Rzeczywiście, jest on pracownikiem (właścicielem) serwisu

  23. Rafał Listopad 23rd, 2011 at 11:52 | #23

    @krzysiek , @bury , tak, tak. Już zdążyłem się zorientować :-)

    Wiele rzeczy wyjaśnił na stronie facebookowego eventu – http://www.facebook.com/event.php?eid=224107110991319
    Zadałem mu jeszcze kilka pytań na pw – chciałem uaktualnić notkę – ale do tej pory nie odpowiedział.

    Dodam tylko od siebie, że Kwejk.pl posłużył za przykład. Nie jestem z radzieckich służb czy opłaconym przez 9GAG hejterem. Nie chciałem się rejestrować na każdej ze stron by to sprawdzić – jestem akurat użytkownikiem tej strony, więc było mi wygodniej.

    I podkreślam – nie chodzi o przepływ obrazków 9GAG – Kwejk – Demotywatory i dalej.. Chodzi o usuwanie linków/adresów.

  24. PatriciusG Listopad 23rd, 2011 at 12:13 | #24

    http://kwejk.pl/obrazek/665353/true,story.html

    Dlatego właśnie kwejk został wyparty z moich ulubionych zakładek.

    Wiem, że promocja innego portalu (który jest konkurencyjny dla kwejk.pl) nie jest korzystna, ale to czysta kradzież intelektualna a czasami nawet „po prostu” kradzież.
    I mnie jeszcze drażni czasami wręcz OKROPNE tłumaczenie poszczególnych obrazków. Bywa, że obrazek jest skradziony i przetłumaczony w błędny sposób a to już chyba grzech śmiertelny.
    Także oskarżam ludzi, którzy tłumaczą obrazki do kwejk.pl za większość spopularyzowanych kalek językowych, które widujemy teraz codziennie w internecie.

    P.S.: Teraz bardzo często na 9GAG.com ludzie wklejają swój nick i adres do swojego profilu na portalu. Czekam tylko na moment, w którym ktoś to „usunie” albo zakryje.

  25. angel Listopad 23rd, 2011 at 12:16 | #25

    Mam do dzisiaj też przykrą sytuację z kwejkiem, dla żartu założyłem koto i dodałem zdjęcie kumpla z podpisem, co jasne nie spodobało mu się i zażądał usunięcia i tu pojawił się problem, nie ma takiej opcji, nie da się usunąć obrazka z kwejka, po przeczytaniu regulaminu wysłałem do nich maila i do dzisiaj bez odpowiedzi.

  26. mir Listopad 23rd, 2011 at 12:31 | #26

    Może to rzuci nowe światło na problem:
    http://www.infopraca.pl/praca/moderator/warszawa/4465573

    szczególnie wymagania.

  27. Adammmm Listopad 23rd, 2011 at 19:47 | #27

    Osobiście nie zagladam na kwejka.pl (znaczy w tym momencie juz tak, bo chcialem to sprawdzić) ale większośc polskich serwisów stosuje taka praktykę. Bebzole, wiochy, besty itd. wymieniać można w nieskończoność.
    Inna sprawą jest prawo do nadawania znaku wodnego (z zaznaczeniem, nie usuwania oryginalnych belek) na danej stronie. Takie prawo ma każdy, jeśli w regulaminie autor zastżegł sobie taka mozliwość.
    Osobiście nie preferuje tych wielkich, półkorporacyjnych stronek, gdzie co drugi obrazek jest głupim tekstem albo kolejną wersją wykorzystania amerykańskich memów (boże, rzygam tym całym ‘forewer alone’ czy ‘Fuuuuu’…) Ja odkryłem ostatnio mało popularny serwis (jakieś 100 likeów), który oprócz tego, że wspiera autorska „sztuke” to jeszcze daje ludziom, poprzez ludzi’ na tym odrobinę zarobić jak podyum.pl
    Szukajcie takich serwisów, dają tyle samo zabawy co te najpopularniejsze a góruja nad nimi odrobine większa dawką kultury osobistej.

    p.s. no i nie zapominajmy o blogach, te są najfajnijsze jeśli zna się te właściwe :-)

    Z pozdrowieniami dla autora!

  28. fasdfds Listopad 23rd, 2011 at 21:50 | #28

    ping kwejk.pl -l 1000 -n 1000000000

    Wystarczy, że każdy z nas to wpisze w linii poleceń (cmd), a serwery nie wytrzymają.

  29. Juzio Listopad 24th, 2011 at 13:41 | #29
  30. OLO Listopad 24th, 2011 at 14:30 | #30

    Tyle tu się wypowiedziało autorów, których kwejk prace wykorzystał. To może jakiś pozew, zbiorowy czy coś? Albo chociaż widmo pozwu spowodowałoby zmianę podejścia właścicieli.
    Co prawda nie jesteśmy w USA, gdzie odszkodowania idą w miliony baksów, ale to zawsze jakiś argument.

  31. Piotr_mil Listopad 24th, 2011 at 21:49 | #31

    Świetny artykuł. Ten sam problem ma JoeMonster, tyle że on nie dość, że usuwa linki do oryginalnych stron, to jeszcze dodaje watermark „znalezione na Joemonster.org”. Jak jeszcze chciało mi się pisać na ich stronie, to jasno i wyraźnie mówiłem, że to kradzież i często nawet podawałem w linkach źródła do właściwych stron.
    Efekt?
    Usuwane komentarze, a ostatnio ban za ochrzanienie moderatorów :]

  32. bbbbr Grudzień 2nd, 2011 at 18:49 | #32

    @anks to podpada wlasnie pod ten artykul z ustawy o prawie autorskim, problem raczej polega nie na zidentyfikowaniu przestepstwa a ustaleniu kto co przywlaszczyl, a kto jest autorem, co praktycznie jest srednio mozliwe, jak wyzej zreszta zostalo zauwazone :-p

  33. Arieen Grudzień 4th, 2011 at 04:25 | #33

    Hmm, ogólnie strony działające na zasadzie agregatora, czyli zbierające content po sieci (ew. korzystające z kreatywności użytkowników), a nie tworzące nową jakość, mają problem z pojęciem autorskich praw osobistych. Autorstwo to rzecz święta, umieszczenie cudzej pracy bez podania źródła i autora (a jeśli ten jest dodającemu nieznany, to przynajmniej z dopiskiem „Autor nieznany”) to plagiat. Myślę, że z czymś takim spokojnie można iść do sądu.

    Btw. jakiś czas temu rzuciła mi się w oczy jedna rzecz. Dajmy na to taki demotywator (abstrahując już od praw do zdjęć umieszczanych przez użytkowników) ma w podpisie adres serwisu, bez nicku autora. Widziałam przedruki demotywatorów w metro, gdzieś tam pokazywali w telewizji i owszem – stopka serwisu była, ale już o autorze tej konkretnej pracy ani słowa. Nawet dla mediów tradycyjnych, które powinny znać i stosować prawo autorskie, to co pojawia się na stronach tego typu staję się automatycznie własnością niczyją, stworzoną przez jakiegoś Anonima. Czyli de facto autor nic nie zyskuje,nie jest promowany a serwis ma treści za darmo i jeszcze od czasu do czasu reklamę w gazecie czy tv. Demotywatory może i jakoś mogą mimo tego jechać dalej, bo ich użytkownicy średnio się chyba przejmują zarówno czyimiś, jak i swoimi prawami autorskimi, ale taki kwejk … no po prostu się prosi o jakiś pozew.

  34. Rafał Grudzień 4th, 2011 at 04:35 | #34

    @Arieen wystarczy walnąć watermark na cały obrazek. Wtedy serwisy nic nie mogą z tym zrobić, a autor pozostaje znany. Oczywiście pomijamy estetykę.

  35. Arieen Grudzień 4th, 2011 at 15:29 | #35

    @Rafał – jasne że można, ale czemu czytelnicy bloga zawierającego takie komiksy mają cierpieć, bo jakiś serwis sobie lekceważy kwestie autorstwa?

    W ogólnie jaki jest sens tego typu serwisów? Według mnie powinny one działać na takiej zasadzie: biorą content, ale w zamian autorzy mają promocje swojej pracy,a czytelnicy możliwość dotarcia do ciekawych miejsc w sieci. Jak widzę ciekawy pasek komiksu to chciałabym mieć możliwość zapoznania się z innymi pracami jego autora. Bez tego oglądanie takiego kwejka traci dla mnie sens tak naprawdę.

  36. Rafał Grudzień 4th, 2011 at 18:37 | #36

    @Arieen to też zaproponowałem jakiś czas temu właścicielowi Kwejk.pl. Bez odpowiedzi. Cały ten problem można bardzo łatwo rozwiązać – wystarczą chęci. Autorzy wyrazili już swoją chęć.

  37. lychnis Grudzień 5th, 2011 at 21:33 | #37

    Wygląda na to, że jakąś reakcję jednak udało się wywołać: http://kwejk.pl/obrazek/718825/kwejk,wspiera,artyst%C3%B3w.html
    Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce :)

  38. chabaz Grudzień 22nd, 2011 at 16:56 | #38

    Prowadzę swój serwis z czarnym humorem (chabazie.pl) i notorycznie na kwejku pojawiają się obrazki z mojego serwisu bez podpisów. Zgłaszałem to wiele razy do administracji, ale nic nie pomogło. Wprowadziłem znak wodny, to posunęli się do tego stopnia, że nawet i on zostaje wymazany. Robią to ciągle te same osoby m.in. dimekgmail

  39. lejek Grudzień 30th, 2011 at 20:57 | #39

    Mam już dosyć reklam w serwisach typu kwejk. Reklama za reklamą nawet w tle! Czasem niemożna od niej odróżnić prawdziwych wpisów. Do tego dochodzi łamanie praw autorskich i usuwanie stopek, linków do stron autorów. Mam dla Was wspaniały nowy serwis jaki powstał, specjalnie do celu jakie jest jego przeznaczenie, czyli chwalenie się śmiesznymi obrazkami, filmami, dźwiękami. Wszystko obrane w ładnej i prostej grafice, wraz z przejrzystymi kategoriami. Serwis ten to http://LejeTo.pl

    Zapraszam do oglądania, rejestracji i wrzucania swoich lejków na http://LejeTo.pl
    Spodobało Ci się coś? Lej na to!

  40. r9s Styczeń 7th, 2012 at 09:25 | #40

    To nie jest tak, że wszystko z 9gag leci na kwejka. Sprawa jest trochę bardziej skomplikowana: http://i.imgur.com/8DqDM.jpg

  41. Rafał Styczeń 7th, 2012 at 19:49 | #41

    @r9s
    W dużej mierze 9GAG sam tworzy obrazki używając ‘Rage Builder’.
    Przypisywanie (tu i w kilku miejscach w sieci) 100% zasług do 4chan jest mocno wyolbrzymione.

  42. Twój Tata Styczeń 9th, 2012 at 18:07 | #42

    Japierdziele… I tak wszystko jest z chanów. Bożę…

  43. piciu Luty 17th, 2012 at 16:42 | #43

    Gdy odkryłem kwejka, pomyślałem, że wrzucę parę swoich obrazków. Po założeniu konta wrzuciłem 3 komiksy. Tego samego dnia, wieczorem, chciałem się zalogować, aby zobaczyć, ilu osobom się spodobał komiks, a tu konta po prostu nie ma. Skąd to wiem? Próbowałem się zalogować kilka razy, miałem w przeglądarce zapisane hasło i nazwę użytkownika, więc jestem pewien, że wpisywałem poprawne dane. Aby sprawdzić to, spróbowałem założyć konto o identycznym nicku, o dziwo, zakończyło się to powodzeniem. Pomyślałem, ze to jakiś błąd na stronie, a mi już się nie chciało na nowo tego dodawać. Wchodzę na kwejka następnego dnia, a tam na pierwszej stronie mój komiks. Pierwsza moja myśl była taka, że ktoś po prostu wrzucił z mojej strony.. cóż, fajnie, że ktoś wrzuca, ale.. oczywiście nie było ani podpisu, ani nazwy strony, co więcej, użytkownik, który to dodał miał wtedy 126 stron swoich kwejków i wszystkie były na głównej. -.-

    Pozdrawiam

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.

Jak chcesz to możesz użyć: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
  1. Grudzień 5th, 2011 at 16:43 | #1

    [...] co chodzi z kwejkiem wyjaśniono tu i tu. W telegraficznym skrócie: autor bloga blog.rafalschubert.com/ zauważył, że na serwisie [...]